Singiel-k
Witam.Mam na imię Katarzyna i postaram się moi drodzy przybliżyć Wam życie Singla-k,i uświadomić iż nie jest to takie proste jak się wydaje.Życzę miłej lektury.
Czy Człowiek jest monogamistą czy bigamistą? Na to pytanie nie
zna odpowiedzi ten kto,uważa,że życie We Dwoje jest tak piękne i cudowne,iż już oni sami nie będą potrzebowali zmian w swoim życiu. To jest właśnie przysłowiowa Monogamia-życie z jednym partnerem. Ludzie,którzy sądzą,że ich życie ma być ubarwione towarzyskimi spotkaniami i nie określoną liczbą znajomych,nie tylko tych do pogaduszek ale i do tzw.płaczu w rękaw należą do grupy ludzi żyjących w Bigamistycznych związkach potocznie nazwanych " luźnych " nie z jednym
a kilkoma partnerami.Co oczywiście nie zaliczajmy tych wszystkich od razu do tych z Erotycznymi doznaniami.
Kto to jest Singiel-k?
Otóż to też Homo sapiens- jedyny występujący współcześnie gatunek z rodzaju człowiek (Homo). Występuje na wszystkich kontynentach.
Współczesny opis: Płeć: Kobieta bądź Mężczyzna
Wiek: Z reguły od 21 lat
Decyzja: Nie udane wcześniejsze pożycie partnerskie
Skąd takie decyzje w tak młodym wieku? O tuż odpowiedź jest bardzo prosta. Pozwolę sobie na odrobinę uszczypliwości i sięgnę do dostępnych mi źródeł.Jestem w posiadaniu pięknego a za razem smutnego listu,którego fragment wam zacytuję: " Cześć mam na imię Karolina.Mam 22 lata i okropne zmartwienie.Które dotyczy mnie i mojego chłopaka,no może byłego z którym spędziłam 7 lat(...)A więc wszystko zaczęło się psuć gdy nagle do domu obok wprowadziła się pewna dziewczyna.Na pierwszy rzut oka sympatyczna i bardzo miła.Tak mi si się wtedy wydawało (...) Cały problem polega na tym,że nie miała bym nic przeciwko temu,że Paweł ją podwozi z samego rana do pracy,ponieważ sam jeździ wczesnymi porankami do pracy.Ale zaczęły się późne powroty do domu.Na początku nie zwracałam mu uwagi ale potem zrobiło się to okropnie męczące.Więc jak każda kobieta zaczęłam doszukiwać się powodów dla,których mój ukochany opuszczał rodzinne niedzielne obiady,odbierał telefony na korytarzu,i wyciszał telefon na noc.Gdy raz chwyciłam jego tel do ręki by zerknąć która godzina zrobił mi nie lada awanturę i rozbił ławę szklaną. (...) Któregoś wieczora podczas rodzinnej kolacji poprosił bym podała mu tel komórkowy,który zostawił w płaszczu.Oczywiście poszłam,wyjęłam tel. a na wyświetlaczu pojawiło się mama2.Od kiedy jego mama ma drugi numer?No ok może ma i nie zostałam poinformowana.Odebrałam.W słuchawce rozległo się słodkie -Cześć kochanie długo jeszcze będziesz tam siedział?Ja tu już czekam na Ciebie.-.Rozłączyłam się.Nie wiedziałam co zrobić nogi zrobiły się jak z waty.Odechciało mi się jeść,miałam ochotę wybiec i wyrzucić ten tel. wmawiając sobie,że to tylko był sen.Ale tak nie było.Stanęłam w drzwiach salonu.Łzy cisnęły mi się do oczu,najgorsze jest to że nie mogłam słowa z siebie wydobyć.Spojrzałam na mamę i tatę a potem na Pawła.Mama zamilkła gdy spojrzała w moją stronę.Paweł natomiast żwawo dyskutował z moim tatą w najlepsze. Mama chwyciła ojca za rękę i spojrzeli na mnie.Pawłowi uśmiech zszedł z tej aroganckiej twarzy.Podeszłam dałam mu tel i usiadłam przy stole nie mówiąc nic.Paweł nerwowo ściskał komórkę w dłoniach. (...) Nie jesteśmy już razem od 2 lat ja nadal o nim pamiętam jednak że zmieniłam wiele w swoim wyglądzie.Zmieniłam również numer ale jakimś sposobem zdobył do mnie kontakt.Nauczyłam się mówić nie jego osobie.Chciał bym wróciła do niego.Ale nie mam pewności,ze nie zrobi tego ponownie.Mama zawsze mi powtarzała by wybaczać,ale żyć w niepewności bądź szpiegować kogoś??Nie chcę tego przeżywać na nowo.Dlatego na swoją propozycję usłyszał srogie "Wybacz ale mam już kogoś ".Skłamałam by dał mi spokój.Pamiętam o nim.Najgorsze jest to,że teraz gdy kogoś poznam i na którejś randce sprawdza sms-y lub wychodzi by porozmawiać.Odpuszczam sobie dalszą znajomość.Nie wiem czy dobrze robię koleżanki na mnie dziwnie patrzą.Pomóż,proszę odpowiedz bo nie wiem czy to co robię jest na odpowiednim poziomie a co gorsza czy dobre dla mnie. Karolina(...) "
Moja odpowiedź.
Droga Karolinko.Na wstępie mogę ci pogratulować zimnej krwi i bardzo dorosłego podejścia do zaistniałej sytuacji. Nikła ilość Twoich rówieśniczek wiedziała by jak należy się zachować.Jak sama podkreśliłaś w swoim liście nie boisz się nowych znajomości wychodzisz na przeciw losowi umawiając się jak to sama pięknie nazwałaś " Randki ".Popieram tą decyzję ponieważ jest to ogromny krok w przód.Nie stoisz w miejscu.Nawiązując do telefonów i sms-ów.Wykluczmy taką możliwość na etapie poznawania się.Interesant,który zaprosił Cię na wspólne wyjście nie powinien w żadnym wypadku bawić się telefonem bądź też odbierać zbędne rozmowy nie dając wcześniejszego wytłumaczenia dlaczego w tym momencie jesteś mniej ważna niż telefon który musi właśnie w obecnej chwili odebrać (chyba,że jest chirurgiem i np. ma dyżur pod tel.,że w razie czego musi wstawić się na stanowisko pracy bo pacjenta z czwórki trzeba operować.).Natomiast mężczyzna takim zachowaniem ostrzega nas i wysyła nam wyraźne sygnały,że nie koniecznie chciał by być teraz w naszym Towarzystwie.Więc stanowczo stwierdzam,że jest to zdrowy odruch.Dla ludzi którzy oczywiście znają własną wartość i cenią swój czas.Co do kończenia znajomości,sądzę iż może być to zbyt pochopne podejmowanie decyzji gdyż z tą osobą możemy się świetnie bawić w innych okolicznościach np. wesele,bankiet,urodziny...(itd.).Najlepiej spojrzeć takiemu pretendentowi w oczy na koniec spotkania i po prostu oznajmić " Charlie miło było.Do zobaczenia." przy tym nie określając daty następnego spotkania.Pamiętaj o tym,że grono znajomych zawsze może być szersze. Pozdrawiam Katarzyna G.
Sama osobiście jestem Singlem-k od 5 lat.Nie uważam tego za cud współczesnego świata,ale nie nazywam przekleństwem.Co prawda moi znajomi wiedzą jaka jestem na co dzień i nie boją się ze mną chodzić na imprezy.A tak,że koledzy nie boją się ze mną puszczać do Pub- ów w moim towarzystwie swoich żon a moich koleżanek.Ciężko sobie zapracować na taką opinię.Gdyż każdy spostrzega Cię za osobę wręcz za nad to towarzyską.Erotycznie bardzo doświadczoną z wielką ilością pseudo "Przyjaciół" do uciech nie koniecznie rozmownych.Muszę wyprowadzić was z tego toku myślenia.Jestem Singlem również po nie udanym związku który trwał kilka lat.
singiel nie oznacza podrywacza...ani Boskiej kochanki lub kochanka.To osoba obiektywnie patrząca na świat.Ja dobrze czuję się w swoim towarzystwie i w swojej skórze.Nie narzekam.Bawi mnie fakt,że wiele mężczyzn jak słyszy Singiel-ka i to bez zobowiązań w dodatku ładna,i taka mądra.Chcą tylko zaliczać nas jak najnowszą płytę ulubionego wykonawcy...bądź książkę....ale hola hola...Panowie czy też Panie.My też mamy uczucia.To,że Singiel-ka???Samotna??Nie znaczy że chcemy tego co wam chodzi po głowie.Prawdą jest fakt,że jako samotne strzelce mamy prawo wyboru...i nie znajdujemy sobie oparcia w każdej napotkanej osobie.My po prostu przez ten okres osamotnienia zwanego " Singiel-stwem ",chcemy pobyć sami ze sobą.Mamy dość ograniczania i życia w poczuciu bezsilności,gdy wyczekuje się partnera w domu a on lub ona nie odbiera telefonu.Bądź zmartwień...co się teraz z nią lub z nim dzieje.To jest okres który trwa nie dłużej niż lat 7-8.Kiedy to Homo sapiens - bo jesteśmy istotami myślącymi.Dochodzą do pewnych wniosków i sami składają się w całość by stworzyć nowy świat oparty na zaufaniu z kimś kto też nie maił wcześniej lekko i wie co mamy na myśli mówiąc " Chcę związku normalnego ".Ale pamiętajmy jednak o tym,że Singiel ma szersze pole do popisu jeśli chodzi właśnie dobór Partnera.My nie nastawiam się na Forever Love poznając kogoś i nie lądujemy z nim od razu w Łóżku wiążąc nadzieję,że może zadzwoni na następny dzień i nie patrzymy nerwowo w komórki.:)
Moi drodzy nam też samotność doskwiera.Ale jak ja to mawiam " Jeżeli mam przeżyć tysiąc rozczarowań,wolę przeżyć jedno które skończy się za pięćdziesiąt lat a nie za rok czy 8 lat"
Singiel-k prowadzi obserwację.
" I zasiejesz ziarno nadziei gdy tylko ujrzysz pierwszy promień słońca,spoglądający w Twoje w oczy a u boku twego będzie mężczyzna co twe myśli odgadnie z pierwszym Twym uśmiechem " -
Katarzyna G.
**************************************************
" Nie oderwiesz od niej wzroku gdy miłość zagości w twym sercu...i chwycisz ją za rękę....realizując Wspólne marzenia " -
Katarzyna G.
Wszelkie pytania na które udzielę odpowiedzi proszę kierować na adres e-mail katarzyna25@autograf.pl
Pozdrawiam Serdecznie.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz